środa, 28 stycznia 2015

Cause I've got one hand in my pocket...10 facts about Dominican Republic

"And what it all comes down to 
Is that everything's gonna be fine fine fine 
Cause I've got one hand in my pocket 
And the other one is giving a high five "

Kolejny tydzień za mną. Zdecydowałam się, że napiszę posta teraz, bo potem w związku z przygotowaniami do wyjazdu do Francji mogę zapomnieć.
Co do wyjazdu to "dostaliśmy" już rodziny, które nas będą przyjmować. Mam szczęście, bo będę mieszkać w samym Rennes z rok młodszym chłopakiem. Cieszę się,bo niektórzy mają rodziny aż godzinę drogi od Rennes, a jako, że sama mieszkam daleko od szkoły, to chociaż raz będę miała okazję mieszkać trochę bliżej. W dodatku pisaliśmy już ze sobą i wydaje się ok, w każdym razie dogadujemy się. Chociaż przyznaję, że trochę się stresuję jak to będzie. Potem sobie przypominam, że hola hola przecież zgłosiłam się na wymianę, chcę tego, chcę wyjeżdżać, chcę poznawać ludzi, ich  kulturę, a to jest pierwszy z takich wyjazdów.
To tak słowem wstępu, ale dzisiaj nie o wyjeździe do Francji będzie (tym się zajmę po powrocie), za to powracam z "10 facts about...". Tym razem mój pierwszy (tak naprawdę drugi) wybór - Dominikana.

"10 facts about...LA REPUBLICA DOMINICANA":


1) Dominikana to nie tylko luksusowe hotele, ośrodki, piękne plaże i słoneczna pogoda. Dominikana, którą znają turyści różni się diametralnie od tej, w której żyją lokalni mieszkańcy. Ponad połowa wiejskiej ludności żyje w biedzie, a w wielu domach występują przerwy w dostawie prądu, brak ciepłej wody, a czasami wody w ogóle.

2) Baseball jest tam bardzo ważny, uważany za sport narodowy stanowi nieodłączną część dominikańskich tradycji i kultury.

3) Jako jedyny kraj na świecie posiada na swojej fladze biblię.

4) Także najbardziej znane i najważniejsze danie na Dominikanie nazywa się "La Bandera", co oznacza po polsku "flaga" i składa się  ryżu, fasoli i mięsa.

5)  Istnieje coś co nazywa się "motoconcho". Podobno wygląda jak rower i motor, a używa się go jako taksówki. Trudne do wyobrażenia sobie, trudne do opisania.

6) Kobiety na Dominikanie noszą coś, co nazywa się "tubi". Jest to taka niby opaska/siatka na włosy, która chroni włosy i sprawia, że po jej zdjęciu są proste.

7) Poza tym większość kobiet posiada kręcone włosy, więc prawie 100% "salonów" (kosmetycznych) posiada zabiegi prostujące włosy, a znikoma ilość zabieg trwałej.

8) Na Dominikanie jest pełno psów, w przeciwieństwie do kotów, które nie są tam często spotykane.

9) Mężczyźni uwielbiają grać w Domino. Nie wiem, czemu akurat Domino, niemniej jednak wydaje mi się to ciekawe.

10) Podobno turystów można rozpoznać po tym, że chodzą w klapkach, czy japonkach, podczas gdy prawdziwi mieszkańcy noszą tenisówki. To będzie chyba pierwsza rzecz, o której będę pamiętać, o ile tam pojadę (i o ile jest to prawda).


Z racji tego, że jak zwykle pisałam tego posta przez kilka dni (tym razem nie mogę się wymówić brakiem czasu, bo miałam go dużo) to pochwalę się jeszcze, że przeszłam do etapu centralnego olimpiady!!! Co oznacza, że czeka mnie jeszcze jeden ciężki miesiąc zakuwania historii i kultury Francji, a potem koniec. Jedna dobra wiadomość i jeden kroczek w kierunku realizacji moich celów na ten rok.

The Surfaholic Girl


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz